Narodziny idei
Swoją historię z B-Boy’ingiem zacząłem w naprawdę młodym wieku, była to bodajże pierwsza klasa podstawówki. Razem z Pawłem tańczyliśmy wtedy pewne podejrzane na teledyskach nieznane nam ruchy.
Łezka w oku się kręci, gdy przypomina mi się, jak za młodu walczyliśmy z nauczycielami, którzy karali nas za tańczenie na przerwach, bo byliśmy za mali.
Walka jednak opłaciła się, bo znaleźliśmy swoje miejsce na W-F-ach. Wtedy skład powiększył się o kilku członków: Adriana i Andrzeja.